Totalny odlot

Totalny odlot

Postautor: viking200 » 2018-08-27, 20:48

Od rana jak tylko słoneczko podgrzało wylotki , dziewczyny zajęły się samooczyszczaniem .
Nie powiem , ale przez cały dzień kilka razy czyściłem wkładki z osypanej warrozy ,
przyznam szczerze że nie spodziewałem się że było-jest jej aż tyle .
Nawet nie podejmowałem próby liczenia , ile spadło z poszczególnych rodzin .
Powiem uczciwie że to był pewnie ostatni dzwonek żeby zastosować Ambrozol , wcześniej robiłem opryski i polewki ale nie Ambrozolem tylko
kwasem mlekowym i wodnym roztworem syropu z Kwasem cytrynowym , owszem był osyp ale nie aż tak duży jak po ambrozji .
A co do totalnego odlotu ( oblotu ) pszczół to tak jak przypuszczałem , dziewczyny latały podekscytowane bo pewnie nie zdążyły pobrać
przez noc pokarmu i zostało go sporo w podkarmiaczkach . I bidulki szukały źródła pożytku .

Obrazek

Prawda okazała się trochę inna , w 3-ójce rozszczelniła się podkarmiaczka i niewielka część syropu spłynęła pod ul , stąd rejwach przy trójce .
Miągwy wyczuły darmową wyżerkę i dlatego aż tak gęsto w powietrzu i pod ulem .
Obawiałem się że może dojść do rabunku , na szczęście nic takiego nie zauważyłem za wyjątkiem małego ewenementu ,
w czwórce z tyłu ula pod daszkiem uwiązał mi się kłąb pszczół wielkości średniej pięści ,
myślę że po nocy tak spędzonej jak im kuperki zmarzną to wrócą potulnie do ciepłego ula .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
viking200
Administrator
 
Posty: 943
Obrazki: 757
Rejestracja: 2012-08-13, 13:45
Lokalizacja: Karkonosze

Wróć do Sierpień 2018

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron

x