Rójka , a właściwie dwie .

Rójki i co dalej ?

Rójka , a właściwie dwie .

Postautor: viking200 » 2018-06-01, 13:56

Liczyłem się dzisiaj z tym że z 1-ki wyjdzie mi dziś rójka , liczenie liczeniem a tu dziewczyny owszem wyszły ale nie z jedynki .
Diablice wyszły z czwórki , nawet się nie spodziewałem , a jednak - skąd wzięły matkę , jak systematycznie usuwałem miseczki i mateczniki .
Widać że jak na razie są cwańsze odemnie :cool
Ledwo wyszły to ja za nimi gdzie się osadzą , i jak na złość te diablice wybrały sobie sporą gałąź na klonie i uwiesiły się dobre cztery metry nad ziemią
jak nie więcej :krzyk :bezradny

Obrazek

no to po spryskiwacz z wodą i po drabinę malarską , trochę krótka ledwo struga wody dolatywała do kłębu ale przynajmniej zmoczone .

Obrazek

Zadowolony zaiwaniam po rojnicę a tu niespodzianka druga , właśnie z jedynki spokojnie wylatuje sobie rój .
No szlag jasny by to trafił , konsternacja totalna nie wiemco robić ! . Od czego zacząć .
Na klonie są mokre więc nigdzie nie polecą , pofilowałem gdzie jedynki się ulokują , tym razem padło na śliwę , tyle fajnych gałęzi ma ta śliwa i aż się prosiło żeby na nich zawiązały kłąb .
Tyle że te "france w paski" :pala wybrały sobie taką rachityczną gałązkę prawie na samym czubku dobre 3,5 do 4-ech metrów nad ziemią .
Drabina spod klonu pojechała na plecach pod śliwkę , no trochę lepiej bo niżej usiadły niż na klonie .
Poczekałem aż sie uspokoją i .... popryskałem to mało powiedziane , zmoczyłem miągwy ....
już na drabinie wymyśliłem sobie że grubym drutem zbrojeniowym wygnę koronę .
No udało się , są już w rojnicy . Jutro pomyślę gdzie je ulokować .
Wyboru wielkiego nie mam , bo ze starych uli wolny jest żółty macierzak i Junkers .
A nowych tymczasowych nie zrobiłem bo zabrakło materiału :do bani
A teraz co z rojem na klonie ? .
Na razie co jakiś czas chodzę i polewam je , a w między czasie próbuję sklecić jakąś prowizoryczną rojnicę .
Awatar użytkownika
viking200
Administrator
 
Posty: 901
Obrazki: 732
Rejestracja: 2012-08-13, 13:45
Lokalizacja: Karkonosze

Re: Rójka , a właściwie dwie .

Postautor: viking200 » 2018-06-01, 21:15

Rojnicy nie zrobiłem , wykonałem telefon do znajomego .
Teraz mam spokój i węzę na kilka uli :hura , a on rójkę .
Tak że jutro na spokojnie osadzę dziewczyny z jedynki na węzie w Junkersie .
Awatar użytkownika
viking200
Administrator
 
Posty: 901
Obrazki: 732
Rejestracja: 2012-08-13, 13:45
Lokalizacja: Karkonosze

Re: Rójka , a właściwie dwie .

Postautor: viking200 » 2018-06-02, 22:42

Co do sposobu ściągnięcia rójki z klonu , to poradziłem sobie przy pomocy około sześciu - siedmiu metrowego pręta zbrojeniowego z zagiętym hakiem .
Fakt żeby uzyskać tę długość , musiałem pospawać kilka krótszych prętów .
Największym problemem był zahaczenie tej dość chybotliwej konstrukcji o gałąź ,
która od pnia do przyczepionej rójki miała dobre 6-7 metrów długości .
Udało się i po przyciągnięciu , naprężeniu gałęzi a właściwie wyrośniętego konara ,
udało się na tyle przygiąć go tak że z drabiny spokojnie dosięgłem kłąb i strąciłem do rojnicy .
Troszkę kombinacji było , ale jaka :radocha na koniec jak " uciekinierki " wylądowały w pudełku .
A przyznam uczciwie że miałem moment zwątpienia po którejś z rzędu nieudanej próbie zahaczenia pręta , żeby odpuścić sobie tę rójkę .
Awatar użytkownika
viking200
Administrator
 
Posty: 901
Obrazki: 732
Rejestracja: 2012-08-13, 13:45
Lokalizacja: Karkonosze


Wróć do Czerwiec 2018

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron

x