Zapiski początkującego amatora miodu .

2 grudzień

Postautor: viking200 » 2016-12-03, 08:31

Z samego rana szok , w nocy była wichura więc zajrzałem do ogrodu na ule czy czegoś nie narobiło .
A tu ul "Mauser" leży na boku przyciśnięty ramką z małej "folii" , po prostu wiatr poderwał małą folię i
zarzucił na ul , no i ten "żagiel" zsunął ul z podstawy.
Na szczęście nie odpadł daszek (był spięty klamerką) , po ustawieniu ula na miejsce podniosłem daszek
żeby ocenić co się dzieje w ulu , a tu niespodzianka - ramki nawet nie przesunięte tylko tyle że pszczoły
rozkłębiły się i zalegały pod powałką , wkurzone pewnie były bo łaziły jak po marszałkowskiej .
Trochę wylazło na wylotek ale dość szybko ukryły się w środku ula na szczęście nie chciało im się latać wcale się nie dziwię
jak temperatura na zewnątrz oscylowała od 3stC do 5 ,
zamknąłem zasuwkę i dałem im czas na uspokojenie się .
Po jakiejś godzinie zasuwką ustawiłem szparę na jedną pszczołę , trochę czasu poobserwowałem wylotek , ale tu było spokojnie ,
od czasu do czasu wychodziły pojedyncze pszczoły , pokręciły się i ukryły się w ulu .
Nasłuchując ul słychać było jak huczą podenerwowane .
Wieczorem koło 19 podszedłem do ula a tu cisza , chyba się już uspokoiły i pewnie zaczęły na nowo tworzyć kłąb .
Ale tego to raczej nie sprawdzę , pomimo tego że na powałce mam kawałek szybki podglądowej .
Po prostu nie chcę ich więcej denerwować , może za kilka dni się odważę . Na razie niech dojdą do formy .
Awatar użytkownika
viking200
Administrator
 
Posty: 857
Obrazki: 681
Rejestracja: 2012-08-13, 13:45
Lokalizacja: Karkonosze

Poprzednia

Wróć do Trudne początki

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron

x